Menu

Bractwo Himawanti Joga Tantra Terapie Medytacja

Moje Doświadczenia z Himawanti, Mohandżi i Bractwo. Prawdziwe Oblicze Bractwa Himawanti. Mistrz Lalitamohandżi. Antypedofilskie Bractwo Himawanti: Kampania Stop Pedofilii, Stop Pedofilom! Groźne sekty a pedofilia księży i zakonnic. Represjonowanie Himawanti.

Kościół przeprasza za pedofilię księży

prawdziwy_himawanti
Ale odszkodowań swoim molestowanym i zgwałconym ofiarom płacić nie chce, co poczytywane jest powszechnie jako zachowanie obłudne. Ofiary pedofilskich księży, zakonników, zakonnic, katechetów, biskupów - mówią jednym głosem: Nie ma dla kościoła katolickiego przebaczenia bez zadośćuczynienia. Niektórzy przedstawiciele organizacji zrzeszających ofiary molestowane przez katolickich duchownych mówią o 200 tysiącach złotych, inne o milionie złotych, a inne o wielu milionach Euro odszkodowań od kościoła i jego diecezji. Aby zadośćuczynienie miało wymiar nie tylko symboliczny ale realny, na poziomie europejskim. Tymczasem kościół katolicki udaje że się kaja, pokutuje i robi sobie pokutne msze we własnym gronie, a cześć biskupów odmówiła udziału w jezuickiej imprezie szkoleniowej na temat pedofilii kleru...

W dniu 20 czerwca 2014 roku Krakowie rozpoczęła się konferencja księży i biskupów na temat pedofilii w polskim kościele katolickim. Około 200 osób rozmawia sobie we własnym gronie, w Akademii Ignatianum zakonu Jezuitów rzekomo na temat zapobiegania molestowaniu nieletnich przez osoby duchowne w kościele katolickim. Spotkanie odbywa się za zamkniętymi drzwiami, gdzie reprezentacji także pedofilskich środowisk klerykalnych debatują o tym jak skutecznie uciszać ofiary i ich rodziny oraz jak się wykręcić od płacenia odszkodowań swoim zgwałconym ofiarom. Centralnym punktem dwudniowej konferencji było katolickie nabożeństwo rzekomo pokutne za grzechy wykorzystywania seksualnego dzieci i młodzieży przez duchownych. Niestety, pokuta bez stosownego zadośćuczynienia nie spowoduje przebaczenia, jest nieważna, oszukańcza, cyniczna i obłudna. Nie ma przebaczenia bez zadośćuczynienia... 

Dwudniowa międzynarodowa konferencja kościelna na temat pedofilii duchowieństwa w kościele katolickim zatytułowana „Jak rozumieć i adekwatnie odpowiedzieć na wykorzystanie seksualne małoletnich w Kościele”. - Chcemy stanąć przed Bogiem i prosić go o pomoc, aby pomógł nam naprawić zło - mówi tak zwany "ojciec" Adam Żak, koordynator Episkopatu do spraw ochrony dzieci i młodzieży. Tymczasem ofiary mówią, że chcą od kościoła katolickiego odszkodowań. Właśnie ruszyła sprawa Marcina K. Pozwanymi bestiami pedofilskimi są diecezja koszalińsko-kołobrzeska oraz katolicka parafia "świętego" Wojciecha w Kołobrzegu i odbywający karę za pedofilię jej ostatni proboszcz i ksiądz Zbigniew R. Marcin K. domaga się od nich zaledwie 200 tysięcy złotych zadośćuczynienia i przeprosin w prasie. Mężczyzna okazał nawet dokumenty na to, że kuria katolickiej sekty o wszystkim wiedziała. - Biskup odpowiada za swojego podwładnego, więc można to podpiąć pod Kodeks Postępowania Cywilnego - mówił na rozprawie dziennikarzom Marcin K. Episkopat sekty katolickiej tłumaczy się obłudnie, że w polskim prawie za czyn odpowiada konkretna osoba - sprawca - a nie instytucja - co nie jest prawdą w wypadku, gdy instytucja ochraniała sprawcę czynów. Dlatego pedofilsko-katolicka kuria i parafia płacić nie zamierzają. Tak wygląda ta paranoidalna obłuda kościoła katolickiego, który za swoje zbrodnie najohydniejsze nie zamierza ponosić odpowiedzialności ani dokonywać zadośćuczynienia. Sekta katolicka powinna płacić ofiarom gwałtów i molestowań dokonywanych przez swoich duchownych odszkodowania w milionach Euro! Tak ma wyglądać pokuta pedofilskiej sekty! 

Już 20 czerwca 2014, w Bazylice Najświętszego Serca Jezusa w Krakowie, polscy hierarchowie, podczas specjalnego nabożeństwa, rzekomo przepraszają za masowe przypadki molestowania seksualnego nieletnich, dzieci i niemowląt przez osoby duchowne, przez księży, zakonników, zakonnice, katechetów, a także arcybiskupów takich jak Józef Wesołowski oraz Sapieha. Niestety, ofiarom molestowania, obmacywania, zmuszania do obciągania i masturbacji, gwałcenia doodbytniczego - kościół katolicki w Polsce jak dotąd nie raczył wypłacić ani złotówki odszkodowania. Aresztowanie kolejnego księdza pedofila z archidiecezji krakowskiej, Mieczysława W. ze Skawy jak na ironię miało miejsce dzień przez katolickim sympozjum rzekomo pokutnym. Tylko księży i katechetów zboczeńców kościół katolicki nie raczy ani wydalać ze stanu duchownego ani przekazywać organom ścigania celem surowego, przykładnego ukarania. Nie ma dla księży i kościoła przebaczenia bez zadośćuczynienia dla ofiar tej sekty watykańskiej. 

W Krakowie odbyła się międzynarodowa konferencja na temat pedofilii, ale nie zaproszono nawet delegacji kilkunastu polskich stowarzyszeń i organizacji zajmujących się pomocą ofiarom księży pedofilów. Wieczorem w bazylice oo. Jezuitów po raz pierwszy w Polsce odprawione zostało  nabożeństwo rzekomo pokutne - tak zwany akt skruchy za grzechy pedofilii w kościele katolickim. Nie przypadkiem wybrano bazylikę krakowską serca jezusowego, gdyż jest to siedziba całej archidiecezji krakowskiej, jednej z najbardziej pedofilskich w Polsce i Europie. W jej 444 parafiach przez 25 lat od 1989 do 2014 roku odnotowano ogromną ilość skandali pedofilskich, z których tylko nieliczne ujrzały światło dzienne, zostały publicznie ujawnione. W większości wypadków władze sekty katolickiej zatuszowały bądź terrorem parafialnym i policyjnym zastraszyły ofiary oraz ich rodziny. Kilkadziesiąt ofiar wyjechało jednak z rodzinami do odległych i bardziej cywilizowanych od Polski krajów, skąd przypominają się o konieczności zadośćuczynienia przez tę tak bardzo pedofilią kościelną skażoną diecezję. 

Liturgii na rzekomo pokutnej mszy przewodniczył katolicki biskup płocki Piotr Libera, a wzięli w niej udział m.in. Prymas Polski abp Wojciech Polak, nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore i inni biskupi skażonego masową pedofilią księży i biskupów kościoła rzymskiego. Konferencja pomyślana jest jako szkolenie dla przedstawicieli różnych środowisk kościoła, ale nie sprecyzowano w czym jest to szkolenie, zamknięte dla mediów i organizacji zwalczających pedofilię. Zapowiedziało w niej swój udział około 200 osób, głównie katolickich duchownych, w tym kilku oskarżanych o pedofilię lub ukrywanie księży pedofilów. Obrady otworzyło wystąpienie metropolity warszawskiego kardynała Kazimierza Nycza. Zaplanowano m.in. referaty na temat sprawców przestępczości seksualnej wobec dzieci i uwarunkowań sprzyjających pedofilii w katolickim kościele, doskonale znanych przez całą historię istnienia tej chrześcijańskiej sekty. Podczas konferencji była mowa, jak z pedofilią wśród duchownych radzą sobie inne kraje np. Irlandia czy USA, gdzie przynajmniej wypłaca się przyzwoite odszkodowania. 

Organizatorem konferencji jest niestety katolickie Centrum Ochrony Dziecka przy Akademii Ignatianum oraz koordynator ds. dzieci i młodzieży w Konferencji Episkopatu Polski ks. Adam Żak.  – Na pewno są to tematy aktualne i chcemy na wzór Stolicy Apostolskiej przypatrzeć się w Polsce temu zagadnieniu i próbować się z nim zmierzyć. O tyle jest to łatwiejsze w Polsce, że tych przypadków, które są przykre nie jest wiele – mówił dziennikarzom kard. Stanisław Dziwisz - przez kilkadziesiąt tysięcy ofiar kościelnych pedofilów oskarżony o tuszowanie i ukrywanie sprawców pedofilskich zbrodni razem ze swoim partnerem i szefem Karolem Wojtyłą pseudonim "Jan Paweł II". 

Kościół katolicki jak zwykle obiecuje, że nie będzie już przymykał oczu na księży pedofilów, jednak Mieczysława W. ze Skawy przenosił z parafii do parafii aby ukryć jego obrzydliwe i dobrze znane skłonności pedofilskie. Kardynał Dziwisz, przez włoską prasę nazwany zabawnie i prześmiewczo jako "wdowa po Wojtyle", przeprasza za księży pedofilów, ale nie przeprasza za siebie i swoje zbrodnie ukrywania tysięcy księży pedofilów, gwałcicieli, pederastów, efebofilów o jakich Watykan za jego tam urzędowania dostawał z całego świata informacje. Chociaż, jak przyznaje kard. Stanisław Dziwisz oczyszczenie nie będzie proste. Jakie są konsekwencje tak złych czynów jak pedofilia w katolickim kościele papieskim? Jest ich wiele, a jak zauważa Kard. Stanisław Dziwisz ksywa "wdowa po Wojtyle", zło popełnione przez księży powraca nieuczciwością ludzi, niechęcią do kościoła katolickiego na całym świecie. – Zło popełniane przez niektórych powraca nieufnością i podejrzliwością ludzi. 

Oczyszczenie katolicyzmu z pedofilii jego urzędników nie jest proste, ani bezbolesne, zupełnie jak nierozliczone po dziś dzień okrutne zbrodnie inkwizycji czy masowe mordowanie teologów wyzwolenia w Ameryce Łacińskiej. Nie wolno nam jednak porównywać bólu oczyszczenia z bólem krzywdy, jaki ze strony niektórych zakonników i kapłanów doznało wielu młodych – mówił w czasie mszy katolickiej w krakowskiej Bazylice ojców Jezuitów. Nabożeństwo rozpoczęło dwudniową konferencję na temat rozpoznawania i zapobiegania zbrodni pedofilii wśród księży. Zaznaczał, że zwierzchnikom kościoła katolickiego nie wolno się pocieszać tym, że procent przypadków dopuszczenia się pedofilii przez osoby duchowne nie jest wyższy niż w innych grupach zawodowych, co jest ciągle powtarzanym kościelnym kłamstwem, gdyż ilość pedofilów wśród księży jest kilka razy wyższy niż średnia w populacji. – Ale nie wolno też przedstawiać tej dewiacji, jakby to była nikczemność typowa dla katolicyzmu – podkreślał Stanisław Dziwisz - znowu obłudnie kłamiąc, gdyż już w okresie wielkiej schizmy z 1054 roku molestowanie, gwałcenie i wykorzystywanie seksualne dzieci nazywano "chorobą katolicką" na terenie całego imperium watykańskiego. 

Zboczeńcy seksualni, gwałciciele, pedofile, efebofile, szczególnie ci kościelni, ciągle myślą, że za ich zbrodnie wystarczy powiedzieć przepraszam. Tymczasem około 80-100 tysięcy osób w Polsce - ofiar księży pedofilów cierpi rozbite życie i wiele nieprzyjemności każdego dnia od czasu bestialstwa jakim jest katolickie molestowanie, gwałcenie, zmuszanie do rozmaitych obrzydliwych czynności seksualnych jak obciąganie śmierdzącego kutasa katechety, księdza czy mnicha klasztornego, a także nagonki parafialnych terrorystów. To się należy tym kilkudziesięciu tysiącom ofiar kościoła katolickiego bardzo wysokie zadośćuczynienie a także często renty odszkodowawcze. Kościół katolicki za swoje zbrodnie seksualne musi ponosić odpowiedzialność karną i cywilną, a podstawowym zadośćuczynieniem wobec ofiar jest zawsze odszkodowanie liczone w milionach Euro - na cywilizowanym poziomie. Bestie pedofilskie pławią się w luksusach kurii i plebanii, a ofiary żyją w nędzy i to trzeba odwrócić tak, aby ta chroniąca od wieków swoich zboczeńców instytucja ponosiła pełną odpowiedzialność za swoje zbrodnie! 

Liturgia – jak zapowiedział przed katolską imprezką o. Adam Żak - będzie medytacją sytuacji człowieka, a z drugiej strony modlitwą przebłagalną i pokutną. - Wspólnie będziemy wypraszać dar serca skruszonego i pojednania z Bogiem i ludźmi. Zdobywając wiedzę o przestępstwach i grzechach oraz o ich tragicznych skutkach, chcemy to czynić z sercem otwartym na łaskę nawrócenia – podkreślił koordynator KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży. Dodał, że nabożeństwo pokutne jest publicznym wydarzeniem, żeby było jasne, że wszystkie wysiłki zarówno te związane z zdobywaniem wiedzy, zmianami strukturalnymi, prowadzą do tego, żeby odpowiedzieć ewangelicznie na problem nadużyć seksualnych. - Dla Kościoła jest istotną rzeczą, żeby to była odpowiedź ewangeliczna – zaznaczył. Jako wierzący czerpiemy odwagę do stawienia czoła temu złu, z łaski Bożej. Siłę chcemy czerpać z Bożego miłosierdzia, żeby uczyć się też prawdziwego miłosierdzia, które – jak się wyraził – „nie rozmywa sprawy, nie usprawiedliwia słabością ludzką”. – Przestępstwa seksualne wobec dzieci i młodzieży to nie jest tylko słabość ludzka, nie można tego bagatelizować. Trzeba stanąć przed Bogiem w prawdzie i skrusze – stwierdził o. Adam Żak. Jakoś nie widać tego miłosierdzia w wypłacaniu przez kościół katolicki odszkodowań dla ofiar kościelnych gwałtów, zboczeń, molestowań. Nie widać tego miłosierdzia kościelnego w ukrywaniu księży zboczonych seksualnie, a sam papież watykańskiej sekty, Franciszek, ochoczo ukrywa w Watykanie zboczonego arcybiskupa, który wiele dzieci wykorzystywał seksualnie będąc kościelnym nuncjuszem na Dominikanie. Tak wygląda ta kościelna prymitywna obłuda i mamienie naiwnych rzekomym miłosierdziem oraz Ewangelią. Rocznie w Polsce przybywa około 4,2 tysiąca ofiar molestowania seksualnego w kościele, a przecież świeccy katolicy idąc za przykładem rozbestwienia duchownych sekty także popełniają czyny pedofilskie a nawet uprawiają kiszenie niemowląt w beczkach niczym ogórki albo palenie nowo narodzonych dzieciątek w piecach. 

Kościół katolicki jest rzekomo „Mistycznym Ciałem Chrystusa”, a kapłani, księża, biskupi, zakonnicy, zakonnice, a także katecheci i zwykli wierni są jego członkami. Takie jest nauczanie papieży, w tym jest to nauczanie Papieża Piusa XII. Stąd zachodzi pytanie, dlaczego tak wiele jest grzechów i zbrodni popełnianych przez członki tego rzekomo Mistycznego Ciała Chrystusa. Czy skłonności księży do dzieci znane jako pedofilia są skłonnościami owego "Mistycznego Ciała Chrystusa" i rzekomo Świętego Kościoła? Może kościelni teolodzy z tytułami magistrów i doktorów katolickich zachętę Jezusa Chrystusa aby pozwalać dzieciom doń przychodzić zrozumieli jako prawo dawania upustu swoim chorym żądzom, złym chuciom i dewianckim zboczeniom? Niektóre z ofiar jednak widząc obłudę i bezczelność kościelnych przywódców migających się od płacenia odszkodowań za pedofilskie zbrodnie sądzą, że zboczenie pedofilskie wpisane jest w samą naturę owego "Mistycznego Ciała Chrystusa" w które księża zboczeńcy wstępują ciałem, sercem i duchem. Trzeba uznać zatem, że owo Mistyczne Ciało Chrystusa" obarczone jest poważnym defektem i skalaniem, gdyż zbrodnicze żądze są wśród księży na całym świecie w tym w Polsce bardzo popularne. Może ofiary księży i zakonników pedofilów zamiast do kościoła katolickiego, jego diecezji i parafii zaczną żądania odszkodowania pisać i publikować w internecie wprost pod adresem: "Mistyczne Ciało Chrystusa"... Może to ruszy partyjny, ideologiczny beton kościelnej władzy, która zacznie płacić, a nie udawać świętą, podczas gdy jest nie tyle nawet świętoszkowatą ile obłudną i zbereźną, wulgarnie zboczoną w swym poplecznictwie i ochronie wobec swoich firmowych, sektowych zboczeńców w sutannach. 

Patologie polskich księży, zakonników i biskupów, hulaszcze życie, hazardy, kochanki, nieślubne dzieci, zboczenia seksualne, pederastia w klasztorach męskich, efebofilia, obmacywanie dzieci, paetzowanie kleryków doodbytniczo, pedofilia, etc., są bez wątpienia masowe w całym kościele katolickim, acz w kilku krajach takich jak Polska, starannie ukrywane. Świeccy katolicy powinni klerowi w lokalnych parafiach liczyć pieniądze i sprawdzać wydatki, a nade wszystko robić pikiety strzegące moralności księży i nadzorujące każde spotkanie księdza z dzieckiem. Może wtedy owce ustrzegłyby swoich pasterzy przed deprawacją i popadaniem w zwyrodniałe zboczenia seksualne oraz inne patologie. 


Janusz Kaczmarek 

Przedruki i republikacje artykułu wyłącznie w całości! 

© Bractwo Himawanti Joga Tantra Terapie Medytacja
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci