Menu

Bractwo Himawanti Joga Tantra Terapie Medytacja

Moje Doświadczenia z Himawanti, Mohandżi i Bractwo. Prawdziwe Oblicze Bractwa Himawanti. Mistrz Lalitamohandżi. Antypedofilskie Bractwo Himawanti: Kampania Stop Pedofilii, Stop Pedofilom! Groźne sekty a pedofilia księży i zakonnic. Represjonowanie Himawanti.

Molestowanie Dzieci Krzyżem w Polsce

prawdziwy_himawanti

Polska to bardzo dziwny kraj. Robi się wielką aferę, że katolickie krzyże mają być zdejmowane z widoku publicznego w szkołach, Sejmie i szczytów niektórych gór. A przecież wszystkie krzyże w szkołach zostały powieszone całkowicie nielegalne i bezprawnie, powiedzmy sobie wręcz przestępczo. Przecież Konstytucja, którą katolicy podcierają sobie tyłki wyraźnie powiada, że obowiązuje rozdział państwa od kościołów i religii. Co zatem robią nielegalnie powieszone krzyże strasząc dzieci i ofiary księży pedofilów okropnym widmem ukrzyżowania, straszliwej śmierci w męczarniach?

Dla ludzi innej niż katolicka wiary, jest to przykry widok, gdyż oznacza konieczność gapenia się w niechciany symbol religii, która jeszcze nas prześladowała w okrutny sposób. Nie tylko wielu protestantom czy Świadkom Jehowy krzyż kojarzy się znarzędziem zbrodni i mordu na Jezusie Chrystusie. Ludzim takim jak ja, krzyż kojarzy się ze zgwałceniem przez księdza pedofila w szkole podstawowej, kiedy zostałem zmuszony do służenia księdzu pedofilowi w charakterze ministranta. Dlaczegóż owym gwałtem mam być psychicznie dręczony chodząc ulicami czy wchodząc do jakiejś szkoły albo oglądając transmisję obrad s Sejmu?

Trzeba to jasno powiedzieć, że dla nas, ofiar gwałconych i molestowanych przez księży pedofilów, wieszanie krzyża chrześcijańskiego czy katolickiego w miejscu publicznym, a nawet widowiskowo na własnej szyi, to wyjątkowo okrutne draństwo. My wybieramy chodzenie ulicami w taki sposób, żeby nie musieć przechodzić koło katolickiego czy innego kosioła z krzyżem, a cmentarz z krzyżami to już generator bestialskiej kumulacji wszystkich ochydnych wspomnień. Cmentarne krzyże powinno się zaorać, rozłupać, albo napalmem wypalić do gołej ziemi. Tak mówi na terapiach dla ofiar pedofilów wiele osób, które w młodości ssały księdzu lagę za kilka cukierków i datek z tacowego.

W innych krajach jak Irlandia mówi się o tym ogromie zbrodni przyuczania dzieci do pedofilskiej kopulacji przez kler gdzieś od początku 1990-tych lat. W POlsce, co bardzo jest przykre, to jeszcze ciągle temat tabu, temat o który trzeba bój prawdy znieść, nawet z własną, katolicyzmem ogłupioną rodziną, która faktów nie chce do wiadomości przyjmować i zachowywać się jak należy przy ofiarach. A to trzeba krzyże i modlitewniki powyrzucać i pochować tak, aby nie były na widoku. W Irlandii lepiej nagłaśnia się problemy z mnichami pedofilami niż w Polsce, gdzie próżno szukać na pierwszej stronie tabloidów rodzimych brukowców takich informacji jak ta o mnichu katolickim, norbertanie Brendan Smyth.

 

Mnich Brendan Smyth - Pedofilska Kanalia

Pewien irlandzki mnich pederasta z katolickiego zakonu norbertanów nazwiskiem Brendan Smyth zasłynął tym, że w ciągu pięćdziesięcioletniej (1945-1994) posługi religijnej w Dublinie, Belfaście i kilku miastach amerykańskich brutalnie zgwałcił około 400 dzieci. Tyle ofiar znaleziono jeszcze żywych. Ojczulek miał niezłe chody u zwierzchników w swoim zakonie, którzy zresztą o jego grzesznych słabości wiedzieli już w latach 40-tych XX wieku, niemniej solidarnie trzymali buzie na kłódki. Mało tego, czasami nawet pomagali: gdy w parafii, w której zakonnik aktualnie “uczył”, wszystkie dostępne młode duszyczki jakie wpadły mu w oko były już zaliczone, przenosili delikwenta w nowe miejsce, gdzie mógł sobie używać do woli, a poprzednim ofiarom i ich rodzinom sobie znanymi sposobami, głównie straszeniem i piętnowaniem z ambony, zamykali usta. 

Brendan_Smyth_Mnich_pedofil_katolicki

Aresztowanie rozrywkowego norbertanina w 1994 i jego kolejne sprawy sądowe (w 1994 skazano go za 17 gwałtów w Belfaście, w 1997 za 74 gwałty w Dublinie, a końca innych procesów już nie dożył) wywołały niemały kryzys w bardzo katolickiej Irlandii – dość powiedzieć, że zaowocowały lawiną ujawnień kolejnych ofiar chuci duchowieństwa, upadkiem prawicowego rządu i spadkiem o niemal 20 procent frekwencji na niedzielnych mszach. Widać, że ostatecznie nie opłaca się kościołowi katolickiemu czy innemu tuszować zbrodni pedofilskich. Dla Kościoła lepiej byłoby pedofila natychmiast likwidować, a nie tam przenosić i ochraniać jak nakazywali kolejni papieże od niepamiętnych już czasów. Co Kościół przez taką pedofilską kanalię i jej wspólników stracił, tego już nigdy nie odzyska. A kto się przyjrzy norbertanom w Polsce? Pewnie znowu Bractwo Himawanti, tak jak się przyglądało zboczonym mnichom z Częstochowy w latach 1994-1996, o czym było głośno przecież w prasie.

 

Himawanti Pomaga Ofiarom Pedofilów

Bractwo Zakonne Himawanti zostało reaktywowane w 1983 roku przez pochodzącego z Kaszmiru mistrza Swami Śyam Śhiv Baba, którego uczniem jest Ryszard Matuszewski, znany lepiej jako Lalita Mohan. Policyjny Wydział Wyznań MSWiA odmówił rejestracji Bractwa Himawanti, bo jego statut i dokumenty rejestracyjne zawierały oprócz motywów orientalnych terapie dla ofiar molestowanych w dzieciństwie przez księży i pastorów pedofilów oraz zakonnice pedofilki - tak jak to jest w Indii, gdzie ostro wypędza się księży pedofilów, a nawet zakazuje im tworzenia szkół i pracy z dziećmi. Polscy działacze propedofilscy z Wydziału Wyznań MSWiA uważają, że takie zapisy godzą w porządek prawny pedofilskiej widać jeszcze Rzeczpospolitej Polskiej, chociaż Konstytucja i Prawo nie zabraniają pomocy ofiarom seksualnych zboczeńców, w tym księży i zakonnic. Kiedy Polska weźmie przykład z Irlandii i USAA - jeszcze nie wiadomo.

Ja bym się pewnie załamał już na samym początku takiego prześladowania przez bogatych bandytów jakiego od 1996 roku doświadczał Mohan Ryszard Matuszewski. Ale z czasem człowiek zaczyna rozumieć, że można się poświęcić dla jakiejś słusznej sprawy, jak pomoc ludziom, którzy mają taki wstydliwy, acz upiorny problem, że w dzieciństwie jakiś ksiądz ich zmusił do oralu czy spenetrował doodbytniczo. Szkoda, że Polska to jeszcze nie USA i Irlandia, gdzie już się o tym mówi, a ofiarom księży takim jak członkowie Bractwa Himawanti wypłaca wielomilionowe odszkodowania! Najwyższy czas na Polskę, aby ofiary wyszły na ulicę, pod Kościół i ostrzegały: nie dawajcie ludzie dzieci temu księdzu, tak jak głupi rodzice nas dawali na zboczone pedofilskie orgie z księdzem! Stop krzyżowaniu Polski, stop pedofilii!

Dla ludzi innej niż katolicka wiary, jest to przykry widok, gdyż oznacza konieczność gapenia się w niechciany symbol religii, która jeszcze nas prześladowała w okrutny sposób. Nie tylko wielu protestantom czy Świadkom Jehowy krzyż kojarzy się znarzędziem zbrodni i mordu na Jezusie Chrystusie. Ludzim takim jak ja, krzyż kojarzy się ze zgwałceniem przez księdza pedofila w szkole podstawowej, kiedy zostałem zmuszony do służenia księdzu pedofilowi w charakterze ministranta. Dlaczegóż owym gwałtem mam być psychicznie dręczony chodząc ulicami czy wchodząc do jakiejś szkoły albo oglądając transmisję obrad s Sejmu?

Janusz

 

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • ziemek1978

    W tym tygodniu rozpoczęli akcję zbierania podpisów pod petycją przeciwko krzyżom uczniowie z XIV LO we Wrocławiu. Dyrekcja tego LO w pierwszej chwili poszła z nimi na kompromis i ustalili, że zdejmą krzyże z większości sal i powieszą tylko w kilku salach, które przeznaczone będą tylko do lekcji religii. Trochę taki zgniły kompromis, ale w tym Ciemnogrodzie to i tak światła decyzja. No ale jak sie o tym dowiedzieli fanatycy katoliccy, co księży pedofilów chronić wolą niż dzieci to się zrobiła afera. Tak oto dyrekcja zaczęła dygać i sie wycofywać z tego zgniłego kompromisu. Młodzież walczy dalej i odpierają ataki.
    Jak ktoś chce to napiszcie maila ze wsparciem dla tej walczącej młodzieży na adres sekretariatu XIV LO: sekretariat@lo14.wroc.pl
    Tutaj ich petycja: www.racjonalista.pl/kk.php/s,6975

  • kami-999

    Jak krzyże mają wisieć w szkołach, to niech też wiszą inne symbole religijne. To byłoby sprawiedliwie i już. Zawiesić gwiazdę Dawida i symbole religii islamu, a także innych religii. Bo preferowanie tylko jednego symbolu religijnego - to jest gwałt na wolności sumienia i wyznania!
    Najgorsze to, że dzieci i rodzice boją się o tym mówić, bo boją się zemsty. Wiadomo kogo.

  • ziemek1978

    Z tymi rodzicami, symbolami i religią w szkołach to jest tak, że w gebie to duzo rodziców jest mądrych, ale jak przyjdzie co do czego, to chowają głowy w piach. W Warszawie była tak akcja, opisywana w "Polityce" jak to rodzice wielce sie oburzyli na początku roku szkolnego, ze ich dzieciom ucięto zajęcia z wf-u a dodano jedną religię. Skrzyknęli się, narobili hałasu, że tego tak nie zostawią i takie tam. Jak przyszło już do zebrania rodziców, na którym z zaskoczenia pojawił się ksiądz, to ktoś piskliwym głosikiem tylko wymcknął pytanie "czy nie można by przypadkiem dodać jednego wf-u do planu zajęć". I tyle zwojowali. Klecha wszedł i pozamiatał swoją sutanną, zapały rodziców trochę zgasił.
    Tak w Polsce wygląda wojowanie o świeckość szkolnictwa, niestety.
    Ludzie się boją, bo będa ich palcami wytykac jako "kocią wiarę" albo innych niby szaleńców.

© Bractwo Himawanti Joga Tantra Terapie Medytacja
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci